1 listopada to zawsze jest niezwykły dzień oraz takie święto, które zmusza do zadumy i refleksji. W tym roku również wyszliśmy z wychowawcą na cmentarz świdnicki, by uporządkować zaniedbane groby. Również przyszliśmy na grób byłego pracownika zakładu, którego znaliśmy i lubiliśmy.

Uporządkowaliśmy jego mogiłę, zapaliliśmy symboliczny znicz i złożyliśmy stroik zakupiony przez innych pracowników poprawczaka. Wspólnie wspominaliśmy minione dni, swoich najbliższych, którzy odeszli. Po powrocie do hostelu długo jeszcze panował nastrój powagi i zadumy. Długo rozmawialiśmy z wychowawcą o śmierci, przemijaniu i pamięci o naszych bliskich.